niedziela, 31 lipca 2011

Na całej połaci...Wolszczakowo

Jakby to powiedzieć... no to już prawie miesiąc. Tyle się przez te dni wydarzyło... Dla samych siebie, żeby pamiętać, to chyba spiszemy to wszystko. Ale na pewno nie na blogu...
Dziękujemy wszystkim, którzy tu zaglądają, którzy o nas pamiętają.
Przez miniony miesiąc ukształtowało się z grubsza wnętrze, które na ten moment jest przestrzenią fizyczną rozkwitu Wolszczakowa - chętniej przyjmiemy Was w nim, żeby spojrzeć sobie w oczy i poopowiadać:). Jest już stół, przy którym można razem usiąść - i już.
Dziękujemy za wszystkie życzenia, kartki wykonane własnoręcznie, listy, wiersze!

A tu cytacik, z jednego prezentu... no że lipiec taki mokry - ale nasz...

"(...) Na orła czy reszkę - deszcz
Na skromną wywieszkę - deszcz
Na smutek z uśmieszkiem - deszcz
Na jedną Agnieszkę... - deszcz.

Na w sinej mgle dale - deszcz
Na "Kocham cię stale" - deszcz
Na żale, że wcale... - deszcz
No i na tak dalej, tak dalej, tak dalej... - deszcz"
                                           Jeremi Przybora, Na całej połaci deszcz

1 komentarz:

  1. ooo widzę naszą karteczke:) dodajcie zdjęcia ze ślubu i wesela:) :*

    OdpowiedzUsuń