czwartek, 19 maja 2011

40 min. od centrum Warszawy

Wsiada się w pociąg, jedzie się 40 minut i już można leżeć...









robić sobie zdjęcia...

                                                                                              patrzeć na świat...










a to wszystko na pomoście w Zalesiu Górnym!


czwartek, 5 maja 2011

Miasto-relikwia

Jako że z nas katole - co tu dłużej kryć, byliśmy 1.05.2011 r. w Krakowie!
Ważne było, żeby spotkać się z rodziną ale też: być WTEDY w TYM mieście. Dreptaliśmy więc ścieżkami Karola Wojtyły-błogosławionego Jana Pawła II. Cieszyliśmy się z nim i z innymi!







Jest taki kościół...

Taki kościół, w którym Adam W. chciał wziąć ślub - tak się nie stanie. Mógł tam wziąć tylko... narzeczoną. W Krakowie oczywiście.

Jedni myślą, inni kupują biżuterię.

Nie ma to jak krakowski Kazimierz...

Most miłości...

„Żeby zagwarantować sobie wierność w związku, najlepiej wybrać się do Wrocławia. I koniecznie zabrać ze sobą... kłódkę.” - to cytat z folderu reklamującego dość jednak odległe od Warszawy miasto. Od niedawna także Kraków może się poszczycić mostem miłości - do którego jest nam wszelako bliżej:). Ostatnio istnienie takowego sprawdziliśmy. Już nie jesteśmy gorsi! Mają w Kijowie, Wilnie, Rzymie, Paryżu, Rydze - my też mamy i to nie jeden!
Instrukcja obsługi: kłodkę zawiesić na moście, kluczyki wrzucić do rzeki (wersja tańsza: zamiast kłódki wężyk gumowy od roweru, ew. para skarpet zawiązana na supeł... na skarpetach nie da się wygrawerować sentencji i imion zakochanych, chociaż można wyszyć...).


My nie mamy kłódki na moście - mamy siebie!!!:)