„Żeby zagwarantować sobie wierność w związku, najlepiej wybrać się do Wrocławia. I koniecznie zabrać ze sobą... kłódkę.” - to cytat z folderu reklamującego dość jednak odległe od Warszawy miasto. Od niedawna także Kraków może się poszczycić mostem miłości - do którego jest nam wszelako bliżej:). Ostatnio istnienie takowego sprawdziliśmy. Już nie jesteśmy gorsi! Mają w Kijowie, Wilnie, Rzymie, Paryżu, Rydze - my też mamy i to nie jeden!
Instrukcja obsługi: kłodkę zawiesić na moście, kluczyki wrzucić do rzeki (wersja tańsza: zamiast kłódki wężyk gumowy od roweru, ew. para skarpet zawiązana na supeł... na skarpetach nie da się wygrawerować sentencji i imion zakochanych, chociaż można wyszyć...).
My nie mamy kłódki na moście - mamy siebie!!!:)