Triduum za nami - trochę się pochorowaliśmy, ale na szczęście udało się aktywnie świętować:). Poniżej dokument o poranku wielkanocnym... o radości przy pustym grobie.
Pozdrawiamy wszystkich świątecznie!
Do tej pory nie wiadomo, czy on rzeczywiście zapłacił administracji parku, żeby w nim nikogo nie było (tak twierdził...). Ona najpierw nie uwierzyła, ale w sumie do tej pory nie wie jak to możliwe: całe Łazienki dla nich. Weszli do parku "osobno", wyszli trzymając się za ręce. Każdy ma swoje miejsce: to jest to nasze. I to już rok od tamtego momentu - nasz rok...